reklama-avril

Dziennikarka Avril rozmawia z Juice WRLD

W styczniowym wywiadzie udzielonym rozgłośni radiowej WGN Radio Avril wspomniała, że odbyła telefoniczną rozmowę z Juice WRLD. Okazuje się, że był to wywiad dla Interview Magazine, a Avril wcieliła się w dziennikarkę! Piosenkarka zadawała pytania, ale też wchodziła z Juice w dialog, dzięki czemu również stała się bohaterką rozmowy.

Wywiad został opatrzony zdjęciami Juice. W oryginalne można go przeczytać tutaj, a polskie tłumaczenie prezentujemy poniżej. Z rozmowy można się dowiedzieć, np. że jeszcze w styczniu duet z Nicki Minaj nie istniał, a Avril starała się, żeby wydarzył się w bliżej nieokreślonej przyszłości.

AVRIL LAVIGNE: Jesteś teraz w Australii?
JUICE WRLD: Wróciłem już do Stanów, ale trochę żyję jeszcze czasem australijskim.
LAVIGNE: Gratuluję zeszłorocznych sukcesów. Dobrze się bawisz?
JUICE: Szczerze mówiąc jestem raczej nudziarzem. Zajmuję się nagrywaniem piosenek i jeżdżeniem na dirt bikach.
LAVIGNE: Uwielbiam je!
JUICE: Są genialne, dopóki się na nich nie rozwalisz.
LAVIGNE: Czasami jeżdżę po osiedlu na deskorolce albo na rolkach wspólnie z przyjaciółmi.
JUICE: Bardzo dużo jeździłem na desce. W sumie to nie wiem, dlaczego przestałem.

LAVIGNE: Twoje przeboje są o złamanym sercu. Jaki największy zawód miłosny Cię spotkał?
JUICE: To było po tym, jak stałem się sławny, ale nie dotyczyło to związku, a ludzi, o których myślałem, że zawsze będą przy mnie, a nie byli. Część moich przyjaciół, którzy sądziłem, że będą nimi na zawsze, zniknęła z pola widzenia. Zakładasz, że to są ludzie, przy których się zestarzejesz, a później te osoby znikają i to łamie Ci serce. Muzyka, jaką później nagrałem odzwierciedla te przeżycia.

LAVIGNE: Z kim chciałbyś nagrać wspólny utwór?
JUICE: Kurtem Cobainem.
LAVIGNE: A kogo aktualnie uwielbiasz słuchać?
JUICE: Słuchałam Frank Ocean, Drake, zespołu z Chicago o nazwie Belmont, Fall Out Boy, Black Sabbath, Gucci Mane, Migos, XXXTentacion — mógłbym tak wymieniać i wymieniać.
LAVIGNE: Niezła różnorodność. Czy osoby ze świata hip-hopowego uważają, że Twoje inspiracje są dziwne?
JUICE: Nikt mi nigdy tego nie powiedział. Autentyczni ludzie będą Cię wspierali takim, jakim jesteś.

LAVIGNE: Twoje muzyka jest mocno zainspirowana emo i punkiem. Myślisz, że te gatunki wracają do mainstreamu? Dlaczego tak się dzieje?
JUICE: Dorastałem słuchając różnych gatunków – punka, popu, wszystkiego. To naturalny element mojej tożsamości, ale odpowiadając na Twoje pytanie, myślę, że ludzie doceniają sposób, w jaki te gatunki opowiadają o problemach ze zdrowiem psychicznym i innych trudnościach. Żyjemy w czasach, w których zmagamy się z różnymi rzeczami, więc myślę, że to z tego powodu.
LAVIGNE: Gdy ja zaczynałam to były czasy Backstreet Boys, ’NSync, Britney Spears, Christina Aguilera, a ja wyskoczyłam z innym brzmieniem, z gitarami, w szerokich spodniach i wystającymi majtkami. Stylistycznie, muzycznie, modowo, to było coś innego i była grupa ludzi, której się to spodobało i docierał do nich przekaz, jaki to ze sobą niosło. Byłam nastolatką piszącą o tym, przez co przechodzę, o rozstaniach z chłopakami, a zbyt wiele się wtedy o tym nie śpiewało.

JUICE: Żeby wyciągnąć kogoś z dziury, w jaką wpadł musisz wpaść do tej dziury razem z nim. To jak z szeroko obecnym teraz w przestrzeni publicznej mówieniem o uzależnieniu od narkotyków. Problem się nie rozwiąże, jeśli będziemy jedynie wytykać palcem i mówić, że ktoś jest od czegoś uzależniony. Ktoś, kto nigdy nie miał z tym do czynienia nie może siedzieć i mówić: jesteś głupi, musisz przestać. Nie powinien tak robić, bo każdy ma swoje demony, każdy przechodzi przez inne rzeczy. Ludzie doświadczają naprawdę strasznych rzeczy i czasami ich ucieczką są narkotyki. Opowiadam o tym z pozycji osoby, która chce powiedzieć: Nie jesteś sam. Toczę tę walkę razem z Tobą, pamiętaj że jestem obok.
LAVIGNE: Mam wrażenie, że moja muzyka staje się lepsza, gdy dotyka wrażliwszych aspektów. Napisałam singiel, który właśnie wydałam o tym, że prawie umarła. Leżałam w łóżku walcząc o życie, a reakcje fanów na „Head Above Water” były poruszające i dotykające. To niezwykle budujące dla artysty, gdy może sam przez coś przejść, zamienić te doświadczenia na muzykę, bo nie tylko pomaga to Tobie, ale też innym.
JUICE: To działa terapeutycznie.
LAVIGNE: Zgadzam się. Jesteś nieśmiałą osobą?
JUICE: To zależy od sytuacji. Pod wpływem zmian, jakie zachodzą w moim życiu mam wrażenie, że pod względem kontaktów z ludźmi jestem dziwny. Umiem się komunikować, więc nie powiedziałbym, że jestem nieśmiały, ale nie jestem też specjalnie towarzyską osobą.
LAVIGNE: A może jesteś taki jak ja – lubisz wychodzić z domu wieczorami, a nie w ciągu dnia?
JUICE: To pewnie jedyna pora dnia, która gwarantuje minimum spokoju.
LAVIGNE: Znam wielu artystów, którzy budzą się do życia wieczorami, a w ciągu dnia są introwertyczni. Co najbardziej ekscytuje Cię w popularności?
JUICE: Możliwość docierania do ludzi, z tym co mam do przekazania. Nudna część jest taka, że nie za bardzo mogę wyjść z domu.
LAVIGNE: Sława sprawia, że robisz dziwne rzeczy.
JUICE: I to jest słabe, bo jak siedzisz w domu to zaczynasz za dużo myśleć. I wtedy zaczynam podejmować złe decyzje.
LAVIGNE: Ale wtedy też możesz pisać piosenek. Gdy nudzi mi się w domu, siadam przy pianinie i piszę. Grasz na jakiś instrumentach?
JUICE: Na pianinie, gitarze, trąbce i perkusji, to tyle.
LAVIGNE: Brałeś lekcje czy sam się uczyłeś?
JUICE: Gry na trąbce uczyłem się w podstawówce, a reszty nauczyłem się dam. Miałem kilka lekcji, ale nigdy nie przepadałem za siadaniem i nauką. To nie mój styl.
LAVIGNE: Mój też nie. Tata podarował mi zestaw perkusyjny na Boże Narodzenie, mój brat dostał gitarę, a ja ogarnęłam, jak się na tym gra.
JUICE: Powinniście założyć zespół!
LAVIGNE: W pewnym sensie tak było!
JUICE: Też zaczynałem w młodym wieku.
LAVIGNE: Zaczynałeś na SoundCloud. Czy ta platforma pozwoliła Ci być na starcie bardziej niezależnym?
JUICE: 120 procent na tak. SoundCloud to piękne miejsce, ponieważ możesz udostępnić piosenkę i nigdy nie wiesz, kto na nią trafi. Daje większe możliwości od YouTube, bo tam jest tylko muzyka.

LAVIGNE: Kiedy wyruszasz w trasę?
JUICE: Jadę w trasę z Nicki Minaj.
LAVIGNE: Genialnie, uwielbiam ją! Mam nadzieję, że któregoś dnia uda mi się nagrać z nią piosenkę. Ostatnio trochę o tym rozmawiamy.
JUICE: To byłby zajebiście dobry utwór. Wymiatacie!

Tłumaczenie: Avril-Lavigne.pl

Podobne Posty