Na łamach strony internetowej brytyjskiego The Guardian pojawił się artykuł bazujący na telefonicznym wywiadzie z Avril Lavigne. Do publikacji dołączono nowe zdjęcie piosenkarki wykonane przez Philipa Cheunga podczas sesji zdjęciowej w Los Angeles. Zdjęcie prezentujemy powyżej. Pełna, anglojęzyczna wersja artykułu jest dostępna tutaj. Autorką tekstu jest Laura Snapes.

Rozmowa Avril z The Guardian to drugi europejski wywiad, którego Kanadyjka udzieliła promując nową studyjną płytę i jednocześnie drugi wywiad z autorską sesją zdjęciową. Wcześniej, jeszcze w wakacje 2018 roku, Lavigne spotkała się z dziennikarką amerykańskiego Billboard, a niedawno rozmawiała z niemieckim Vogue.

W najnowszej rozmowie wiele jest powrotów do przeszłości, wspomnień początków kariery, tworzenia pierwszych przebojów. Pojawia się też wątek potyczek z wytwórnią płytową oraz wspomnienie życia prywatnego, choroby i wreszcie nowej studyjnej płyty. Całość utrzymana jest w formie krótkiej, ale bardzo treściwej biografii Avril, która czytelnikom The Guardian powinna przypomnieć, kim jest piosenkarka, co osiągnęła oraz zwrócić ich uwagę na jej nową płytę.

„Avril nie chce rozmawiać o śmierci”, czytamy w artykule. „Poczułam ulgę, gdy mnie zdiagnozowano. Nareszcie wiedziałam, że na coś choruję, że mogę zacząć coś leczyć”. Leczyła się w domu. Kto się nią opiekował? Jej managerka przerywa i nalega, żebyśmy skupiły się na rozmawianiu o muzyce. Ale trudno jest oddzielić chorobę Avril od jej szóstej płyty, „Head Above Water”, nazwanej tak samo, jak piosenka, która narodziła się w jej głowie w sytuacji, w której leżała w ramionach mamy, z poczuciem, że tonie. To jej najlepszy utwór od lat. „Zwyczajnie dobrze jest znów móc śpiewać,” mówi Avril.”

„Piosenki zaczęła komponować w łóżku, na gitarze, a później, gdy poczuła się silniejsza, robiła to na pianinie. Wewnętrzna siła to uczucie dominujące w ośmiu utworach, których miałam okazję posłuchać. Często przywoływały ton i charakter kompozycji Lany Del Rey. Tego typu utwory były kilka lat temu wszechobecne, ale ustąpiły miejsca piosenką skupionym wokół nihilizmu. Mimo to Avril nie zależało na tym, żeby podążać za trendami popu. „Nie chciałam nagrać czegoś, co nagrywają wszyscy,” mówi i dodaje, że miała potrzebę „muzycznej prawdziwości” i tworzenia piosenek skoncentrowanych na jej wokalu „a nie tworzeniu szalonych, głośnych piosenek, tylko po to, żeby zedrzeć struny głosowe”. To pewien rodzaj suchego „skupienia się na muzyce”, który woli. Opowiada, jak „pełna przesłania” jest jej muzyka, ale nie chce otworzyć się zbyt mocno.

Jednym z utworów, których miała okazję posłuchać Laura Snapes była piosenka „Dumb Blonde”, w oświadczeniu prasowym na temat albumu sugerowana, na kolejny singiel, a przez Avril opisywana, jako najżywsza piosenka na albumie. „Dumb Blonde to ohydny, sprzedający bardzo staroświeckie stereotypy kawałek,” napisała na swoim Twitterze Laura, gdy jeden z fanów zapytał, których utworów słuchała. „Ballady były w porządku. Trochę w stylu Lany. Tell Me It’s Over jest za to bardzo jak utwór Meghan Trainor,” dodała.

„Pozostałe piosenki traktują o toksycznym związku,” czytamy w dalszej części artykułu. „Wszystko, co Lavigne chce mi powiedzieć na ich temat to jedynie tyle, że moje domysły są „oczywiście” poprawne, ale że zdecydowanie nie są to piosenki o żadnym z jej dwóch byłych mężów. „Doceniam, że próbujesz wyciągnąć ze mnie pikantne smaczki, ale nie pójdę w tę stronę”. Wyjaśniam, że nie zależy mi na plotkach, ale kontekście powstania najbardziej osobistej płyty w jej karierze. „Z moją muzyką jest tak, że piszę ją, wydaję, a ludzie mogą ją interpretować tak, jak im się podoba”. Trudno rozmawiać o muzyce, gdy tak ma mówić sama za siebie”.

Następne w kolejności są pytania o plotki sprzed kilkunastu lat. Sytuację, w której Fred Durst z Limp Bizkit miał namawiać Avril na seks oraz historia z Britney Spears, której Avril rzekomo nie lubiła. W przypadku Freda piosenkarka powiedziała, że nie ma pojęcia, czego dotyczy pytanie, a w przypadku Britney przypomniała, że jej pseudo nielubienie Britney zrodziło się z potrzeby mediów, które chciały o czymś pisać.

„Pierwsza płyta okazała się tak dużym sukcesem, że Lavigne dano zaledwie sześć miesięcy na napisanie kolejnej. „Zmusili mnie, żebym wydała ją zanim byłam na to gotowa,” czytamy. Piosenkarka zaczęła się współpracę z Butchem Walkerem, z którym skomponowała m.in. singiel „My Happy Ending”, jej typ na pierwszy singiel z płyty. Ostatecznie album „Under My Skin” zapowiadało „Don’t Tell Me”, piosenka skomponowana jeszcze przed wydaniem „Complicated”, choć o tym nie wspomniano w The Guardian.

„Napisaliśmy wspólnie naprawdę świetnie piosenki”, powiedziała Avril zapytana o współpracę z Dr Lukiem, producentem oskarżanym o molestowanie i przemoc psychiczną nad swoimi podopiecznymi. „Łzy zaczęły się dopiero przy czwartej płycie”, wspomina Avril.

„Przez większą część mojej kariery wytwórnia chciała, żebym napisała kolejne „Girlfriend”, nie zależało im na balladach. „Bardzo trudno jest być kobietą i dojść do głosu. Bywa, że ludzie nie traktują Cię poważnie. Jestem osobą, która polega na intuicji, zawsze wiem, co będzie dla mnie dobre, a co nie. Przez te siedemnaście lat musiałam spierać się z wieloma ludźmi: Musisz zrobić tak i musi to być piosenka w Top 40. Piszesz takie piosenki, bo tego oczekują, a ostatecznie to, co na płycie jest najlepsze, jest tylko jedną z piosenek na albumie”. „Zawsze uwielbiałam pop-rock i nadal tak jest. Jestem dumna z piosenek, które napisałam, bo to nie jest tak, że ktoś napisał je za mnie, dał mi je. To było raczej tak, że mówiłam: Okej, rozumiem. Oczekujecie singli, które będą szły w taką stronę. Dobrze, mogę z Wami nad tym pracować, ale wolałabym komponować inne rzeczy. Nie możesz być wiecznie uparty i robić po swojemu”.

„Być może muzycznie album „Head Above Water” nareszcie zabije tą wieczną nieśmiertelną nastolatkę. Zmieniła wytwórnię płytową, na BMG, które, jak sama twierdzi, potraktowało ją, jak artystkę z dorobkiem. „To był pierwszy raz, z wyjątkiem debiutanckiej plyty, gdy wytwórnia dała mi czas, żebym napisała płytę jaką chcę”.

Tłumaczenie: Avril-Lavigne.pl.

Autorem wszystkich zdjęć wykorzystanych w tekście jest Philip Cheung.

Podobne Posty